Brak pracy, dużo perspektyw

Tej zimy nas dopadło jedno wielkie pasmo chorowania. Będąc precyzyjną, zaczeło się to już jesienią i nie może skończyć. Po raz pierwszy na poważnie pomyślałam o zmianie miejsca zamieszkania i zostaniu tzw „digital nomade”. Dopadło mnie to na tyle, że pierwszy raz nie bylam w stanie pójść na zjazd na studiach (a bywałam już przez ten czas chora). Mam ogromne poczucie straconych godzin więc myślę, że kierunek testowania to wciąż ten właściwy skoro tak to odczuwam. Dodatkowo, jutro jest SkładQA, na którą się cieszyłam od dłuższego czasu – i też nie dam rady bo wciąż mam gorączkę. Ciężka sprawa…
W między czasie dnia 13 nastąpiło rozwiązanie mojej umowy o pracę. Po raz pierwszy od 11 lat mam status bezrobotnego (nieoficjalny, bo jeszcze nie byłam w stanie dotrzeć do UP). 11 lat w jednej pracy. Dziwne uczucie…
Dzięki temu śmiało mogę napisać, że zaczął mi się kolejny rozdział życia.
Myślę, że będzie super.

Zaczełam już sobie w głowie układać plan co po kolei muszę zrobić.

1. Zdrowie – przez to ostatnio musiałam dużo odpuścić, a nie chcę.
2. Skupienie na celu – może medytacje pomogą?
3. Plan kolejnych rzeczy do nauki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne, planowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *