Woman with headache

Work IT girl…

Przychodzi taki dzień jak dziś, senny dzień – migrena atakuje, za oknem chmury pędzone zimnym, nieprzyjemnym wiatrem i mimo majowego miesiąca myślisz sobie, że najlepszą alternatywą na zło tego świata jest zaszycie się pod miekką kołdrą…

Była sobie codzienność…

Mogłabym od razu zaznaczyć, że takich dni jest więcej, a ustalone optymistycznie plany wydają się stekiem bzdur. No bo jak to… bez kawy nie da się wstać, a i po kawie też nie bardzo chce się cokolwiek robić.

Tak, właśnie tak mam i myśłe, że nie tylko ogólnoświatowy nastrój psuje mój nastrój. Nie tylko, ale przyczynia się do niego w pewnym stopniu. Ciężko zachować optymizm kiedy skutki gospodarcze (oczywiście nie wspominając o zdrowotnych) dotykają w pewnej mierze każdego aspektu wcześniej świetnie przygotowanego planu.

Chętnie pozna receptę na to. Bardzo chętnie.

Obecnie sytuacja diametralnie się zmieniła – tak dla odmiany, kiedy ulegała codziennym weryfikacją przez niespodzianki dnia…

Pięć palców adaptacji

Zobaczymy czy plan naprawczy podziała. Musi mieć pięć punktów. Tyle, bo łatwo pokazać na palcach jednej ręki, a ich ważność nie jest ułożona w kolejności ponieważ dla każdego będzie inna. Do tego jest sponsorowany przez literę R:

  1. Rutyna
  2. Relaks
  3. Relacje
  4. Rozsądek
  5. Rozwój

O co w tym wszystkim chodzi

Oczywiście… piszę to wszystko z przymrużeniem oka, ale nie takim zupełnie do końca. Rozrechotanie nie zmieściło się w moich pięciu palcach natomiast rozwinę wcześniej wymienione punkty.

Rutyna – spróbujemy z rutyną, nie pierwszy raz i nie ostatni, jednak wielu sławnych, bogatych i znanych specjalistów zapewnia, że jest kluczem do sukcesu.

Relaks – znany coraz bardzie work-life balance zdecydowanie do mnie przemawia, jednak jak do tej pory nie czuję, że nawiązałam z nim duchową nić porozumienia. Mimo to uważam, że może nam się jeszcze udać.

Relacje – w głównej mierze mam na myśli Rodzinę, chociaż kilku przyjaciół wrzuciłabym do tego worka. Odżywcze dla psychiki, luźne pogawędki, wspólnie spędzany czas (obecnie wiadomo… jedynie w gronie osób wspólnie mieszkających…) – czy oddali stres? Zobaczymy

Rozsądek – tak, apeluję o rozsądek, chociaż w tym kontekście o taki w planowaniu zadań i nauki bo ciągle chcę za dużo i w za krótkim czasie.

Rozwój – czy rozwój może relaksować? Owszem, ale ostatnio miałam mocne parcie na robienie zbyt wielu rzeczy na raz, przez co więcej było problemu niż pożytku. Sporo się działo w tle, a nawet nie miałam chwili i chęci zapisać tu sobie co dokładnie.

Podsumowując

Druga kawa pomogła – czas wstać i zobaczyć czy tego dnia uda się zrealizować jakieś jedno małe zadanie.

Duże kroki są cięższe do zrobienia, a czy przynoszą aż tyle więcej frajdy? Nie wiem… Myślę, że nie.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *